Byłam na pierwszej lekcji gry. Jestem zdezorientowana. Moje palce niczym drewniane kołki nie trafiały dobrze w struny... Ciążko skoordynować pracę dwóch rąk. Mało tego ciężko nie liczyć strun i progów... czyli początek początku. Nie mogę się doczekać kiedy zagram całą szybką piosenkę z zamkniętymi oczami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz