poniedziałek, 25 listopada 2013

,

Trwam w jakiejś bezradności, w mega lenistwie. Dużo roboty, chęci mało.
A ja tak bardzo kocham spać.


sobota, 23 listopada 2013

Cudowności.

Ale miałam dzisiaj piękny sen, koncert Florencji we własnym domu i tarasie, wspólny obiad oraz rozmowa. Najlepszy sen ever! :)


wtorek, 12 listopada 2013

My friend

Była. Wybyła. Jak zwykle za krótko. Poryczałam się na dworcu. Chyba pierwszy raz....